DizetAJidiZetajSI

Wpis

poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Lady Gaga a Umberto Eco

Lady Gaga - królowa skandalu i kiczu, ale czy tylko?

 

Umberto Eco sformułował tezy sztuki postmodernistycznej, która miała być sztuką i rozrywką w jednym. A konkretniej odpowiadać jednocześnie odbiorcą na różnych poziomach wrażliwości estetycznej i edukacji kulturowej.

Przykładem są filmy Greenawaya, które epatują seksem i brutalnością, ale uwodzą również na wyższym, ponadgenitalnym poziomie.

Lady Gaga tworzy muzykę, którą da się strawić po kilku głębszych w Tawernie w Jastarni. A o czwartej nad ranem, w tuningowanej Skodzie Sporting brzmi równie dobrze jak na dobrym sprzęcie (nie ma sensu produkować jej w plikach większych niż mp3 128).

Nie da się zaprzeczyć, że ma to dużą wartość użytkową. Co prawda nikt z nas nie kradnie muzyki, ale czasem chcemy zgrać muzyką i wysłać ją mailem, nie?

Test na dziś: posłuchajcie Lady Gagi z teledyskiem.

Serio. To jest majtersztyk! Oczywiście kicz, przerysowanie, ale czyż to nie jest wspaniałe? Ten rodzaj perwersji jest wprost genialny. Stanowi świetne podsumowanie współczesnego świata szukającego coraz mocniejszych bodźców.

I inna sprawa, która się nasuwa. Rola ciała we współczesnej kulturze. Śmiejemy się z gorsetów i obręczy na szyję w plemionach afrykańskich. Natomiast tak naprawdę, to nasza kultura najbardziej wypacza ludzkie ciało w poszukiwaniu piękna, szczęścia czy Boga.

Botoks, silikon, szkła kontaktowe (zmieniające kolor, nie korekcyjne), farba na włosach, sztuczne paznokcie. To jedynie niezbędnik higieniczny.

Lady Gaga niby szokuje. Ale przecież ona po prostu ładnie pokazuję papę, którą codziennie się żywimy i grzecznie dziękujemy. Ideał kobiety, amerykańskie firmy, porady żywieniowe, stereotypy płciowe.

Nie wiem na ile sama piosenkarka jest świadoma tego wszystkiego. Zresztą współcześnie nie ma co mówić o jakiś jednostkach. Wszyscy wiemy, że to jest sztab ludzi, którzy pracują na jakiś wizerunek. A czyj to wizerunek, to naprawdę obojętne. Warto jednak zastanowić się nad nią jako zjawiskiem kulturowym.

Beyonce: "Trust is like a mirror, you can fix it if it's broken"...

Lady Gaga "... but you can still see the fucking cracks in the reflection."

 

To zdanie równie trafnie opisuje sytuację naszej kultury po XX wieku. :)

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
dizetajidizetajsi
Czas publikacji:
poniedziałek, 23 kwietnia 2012 16:11

Polecane wpisy